partnerzytłumaczenia prawne
doradztwo prawne we francjiwzory pism

Covid-19 Dramatyczna sytuacja, Francjo dokąd zmierzasz?

Autor: Agata Bulska-Lainé,

Na nic zdał się tragiczny przykład Włoch. Mimo, że Francuzi śledzili kolejne smutne doniesienia sąsiadów, rząd przekonywał, że Francji to nie dotyczy. Kiedy Polska w środę 11 marca przy 25 przypadkach potwierdzonych zachorowań zapowiada zamknięcie szkół, dzień później, Minister Edukacji Francji Jean-Michel Blanquer, przy 2876 osobach zakażonych oraz 61 ofiarach śmiertelnych koronawirusa we Francji – wielokrotnie przekazuje informacje w ciągu dnia, że nie ma potrzeby zamykania szkół. Tymi deklaracjami zdaje się znacznie umniejszy swoją wiarygodność, gdyż zaledwie w kilka godzin po tych zapewnieniach, w wieczornym orędziu do narodu prezydent Francji, E. Macron przekaże, że na obecnym etapie epidemii zamknięcie szkół jest konieczne.

Brak spójności i sprzeczności towarzyszą całej kampanii (dez) informacyjnej dot. koronawirusa we Francji.

Wystąpienie, w ub. sobotę premiera Francji nakazujące zamknięcie restauracji, kin, teatrów i wszystkich miejsc, których funkcjonowanie nie jest niezbędne dla życia kraju, jak również kategoryczne nakazanie pozostania w domu robi na Francuzach piorunujące wrażenie, tym bardziej, że jednocześnie słyszą, że wyjście na I turę wyborów jest bezpieczne…

Jednocześnie dopiero wówczas zdaje się do społeczeństwa docierać powaga sytuacji i fakt, że chyba koronawirus wymyka się spod kontroli... Niemniej jeszcze w poniedziałek, niektórzy eksperci zapraszani do serwisów informacyjnych dziwią się, wręcz naśmiewają się z krajów, które zamykają granice, nie spodziewając się najwidoczniej, że w ten sam wieczór prezydent Francji E. Macron zapowie, że Unia Europejska zamyka granice ( po tym jak najważniejsi sąsiedzi Francji zamknęli granice – przyp.red).

Dane przekazane przez francuskie Ministerstwo Zdrowia dot. Covid 19 są zatrważające: potwierdzono już 9 134 zarażeń, 264 osób zmarło, w tym 89 w ciągu ostatniej doby.

Niemniej, to co najwięcej niepokoi to fakt, że Francja jest nieprzygotowana na tę sytuację i bilans może być dużo wyższy. Przede wszystkim lekarze apelują, że brakuje masek w szpitalach, zaczyna brakować łóżek, brak zabezpieczeń sprawia, że coraz więcej lekarzy jest zarażonych. Jak podaje dziennik Sud-Ouest, wg głównej szefowej SOR regionu Grand Est Emanuelle Seris, sytuacja jest dramatyczna w jej regionie.

W dniu dzisiejszym milion masek przekazały Francji Chiny, w zamian za pomoc przekazaną przez Francuzów Chinom z początkiem roku. Rząd przekazał również informacje, że ministerstwo ds. obronności przekaże pięć milionów masek chirurgicznych dla potrzeb szpitali.

Ale przecież wiadomo, że maski nie są potrzebne wyłącznie w szpitalach. Od momentu wprowadzenia kwarantanny policja i straże miejskie notorycznie dokonują kontroli mieszkańców czy ci ostatni przemieszczają się z wymaganymi oświadczeniami, sprawdzają kierowców czy udają się do zakładu pracy. Wszystkich kontroli dokonują bez masek, często rozmawiając w mniejszych, niż jeden metr odległościach.

Trudno również zrozumieć decyzję obecnej mer Paryża, Anne Hidalgo, na jakie przepisy się powoływała pozwalając na zorganizowanie w dniu dzisiejszym targowiska w Paryżu, gdzie w relacjach medialnych, wyraźnie widać ludzi, którzy się przepychają i nie zachowują wskazanych odległości.

Bardzo przykro patrzeć na społeczeństwo, na które z dnia na dzień nałożono tyle obostrzeń, bez właściwej kampanii informacyjnej. Jednocześnie należy odnotować z uznaniem, że w większości wzorowo Francuzi stosują się do nakazów, tym bardziej, że jest to społeczeństwo, które uwielbia prowadzić aktywne życie towarzyskie poza domem.

Francuzi bardzo wspierają lekarzy i cały personel medyczny. Sceny solidarności Francuzów ze służbą zdrowia, widać na balkonach, gdzie o godzinie dwudziestej każdego wieczoru wychodzą i zbiorowo biją brawa służbie zdrowia. Francuskiej służbie zdrowia należy się uznanie, bo biorąc pod uwagę ogromne braki w sprzęcie, chociażby brak masek ochronnych, poświęcają swoje zdrowie dla ratowania innych. Sceny te wzruszają, ale jednocześnie uwidaczniają mnóstwo zaniedbań ze strony Państwa, że poprzez bierność i ignorowanie alarmujących komunikatów epidemiologów doprowadzono do sytuacji podobnej jak we Włoszech, gdzie lekarze również będą musieli dokonywać etycznych wyborów kogo zostawić przy życiu, a kogo nie, o czym rozpisuje się prasa.

Jedyne na co pozostaje liczyć w tej sytuacji to to, że zdyscyplinowanie Francuzów poprzez niewychodzenie z domu, mimo że wprowadzono je tak późno, przy tak ogromnej skali zachorowań - uczyni cuda, ale najbliższe tygodnie i tak będą bardzo trudne...

Kalendarz

© L'Hexagone. Wszystkie prawa zastrzeżone.
twitter